Trochę historii

Mamy 25. urodziny, więc zacznijmy od prehistorii. Sięga ona narodzin turnieju w 1993 roku. Najpierw Pekao Szczecin Open był cyklem satelitarnym z pulą nagród 25 tysięcy dolarów, zaś od 1996 roku jest już challengerem. Od 1997 roku miał rangę150 tysięcy dolarów, a w 2017 roku jego renoma jeszcze się zwiększyła, a ranga wzrosła do 175 000 dolarów (150 tysięcy dolarów w puli nagród + hospitality, czyli bezpłatne zakwaterowanie i wyżywienie dla zawodników). Co ważne: od zawsze turniej może liczyć na wsparcie swoich mecenasów: banku i miasta.

Przed rokiem na szczecińskich kortach triumfował Włoch Alessandro Giannessi, który pokonał w finale Dustina Browna, czyli mistrza Pekao Szczecin Open 2014. Tenisista z Italii w stolicy Pomorza Zachodniego grał niemal perfekcyjnie, w drodze po swój życiowy sukces nie stracił ani jednego seta i w pełni zasłużenie sięgnął po tytuł mistrzowski. Dzięki sukcesowi w Szczecinie Giannessi awansował w rankingu o 53 miejsca i kilka miesięcy później znalazł się w pierwszej setce światowego zestawienia. W grze podwójnej najlepsi okazali się natomiast Niemiec Andre Begemann i Białorusin Aliaksandr Bury, którzy po niezwykle emocjonującym finale pokonali Szwedow Johna Brunstroema i Andreasa Siljestroema. Spotkanie miało kilka zwrotów akcji i zakończyło się ostatecznie rezultatem 7:6(3), 6:7(7), 10:4.

Wspomnieć należy też obecność naturnieju znakomitego hiszpańskiego tenisisty Marcela Granollersa, cieszące się wielkim zainteresowaniem mecze Jerzego Janowicza oraz to, co zrobiło największe wrażenie, czyli rekord frekwencyjny turnieju Pekao Szczecin Open. Piękna pogoda oraz emocjonujące widowiska sportowe sprawiły, że turniejowe mecze oglądało z trybun aż 25 tysięcy osób. Historyczny wynik poszedł w świat i o szczecińskim turnieju po raz kolejny zrobiło się głośno. Wszystkie te elementy złożyły się na to, że turniej Pekao Szczecin Open po raz kolejny otrzymał nagrodę dla najlepszego challengera na świecie. Stauetkę organizatorzy odebrali w lipcu 2017 roku i możemy być pewni, że zmotywuje ich ona do dalszej pracy, aby szczeciński turniej z roku na rok był jeszcze lepszy.  

I

To już dwudziesta piąta edycja naszego turnieju, czyli najstarszej i największej zawodowej imprezy tenisowej w Polsce! Odbędzie się – podobnie jak dwadzieścia cztery poprzednie – na ziemnych kortach przy al. Wojska Polskiego 127 w Szczecinie. Turniej główny, który poprzedzą eliminacje (9-11 września), tym razem zostanie rozegrany w dniach 11-17 września 2017.

Pekao Szczecin Open 2017 to licencjonowana impreza ATP (Stowarzyszenia Zawodowych Tenisistów), co zobowiązuje zarówno organizatorów, jak i samych graczy. Turniej należy do elitarnej grupy rozgrywek ATP, a jego głównymi Sponsorami są Bank Pekao SA i Miasto Szczecin.

Od lat nieprzeciętny poziom szczecińskiego turnieju sprawia, że z powodzeniem można porównywać go z imprezami ATP. Gościliśmy u nas między innymi Nikołaja Dawidienkę, Nicolasa Massu, Juana Ignacio Chelę (wszyscy wygrywali w Szczecinie) oraz Davida Ferrera, Gaela Monfilsa, Richarda Gasqueta, Michaiła Jużnego i Nicolasa Almagro. Byli też mistrzowie z Roland Garros – Juan Carlos Ferrero, Gaston Gaudio, Sergi Bruguera, Alex Corretja i Stan Wawrinka. Rok temu triumfował Alessandro Giannessi – Włoch, który w finale pokonał Niemca Dustina Browna.

Nas jednak przede wszystkim cieszą wspomnienia z trzech szczecińskich zwycięstw znakomitych deblistów Marcina Matkowskiego (w końcu szczecinianin!) i Mariusza Fyrstenberga, którzy okazali się najlepsi w latach 2001, 2003 i 2005. Tego typu sukces w stolicy Pomorza Zachodniego świętowali również Tomasz Bednarek z Mateuszem Kowalczykiem (2009) i Andriej Kapaś z Marcinem Gawronem (2011). Warto też wspomnieć, że swoje pierwsze kroki w dorosłym tenisie stawiał tu także Jerzy Janowicz – półfinalista Wimbledonu. Łodzianin dotarł do tej samej fazy w Szczecinie w roku 2008. Jego występ w naszym turnieju (ćwierćfinał w sezonie 2012) był jednym z ostatnich przystanków przed pamiętnym sukcesem i dotarciem do finału w paryskiej hali Bercy podczas turnieju z serii Masters 1000.

Ale nie tylko tenis decyduje o tym, że Pekao Szczecin Open to turniej z charakterem. Urok stanowią ocienione korty przy Alei Wojska Polskiego w willowej dzielnicy Szczecina, a także mecze dnia rozgrywane przy sztucznym świetle (w dniach 11-16 września o 19:00 na korcie centralnym). Za dnia jest granie na korcie, wieczorem – na koncertach festiwalu muzycznego. To również dlatego turniej dostał prestiżowe wyróżnienie Challenger Award, nagrodę ATP i ITF dla najlepszego męskiego challengera na świecie.

Turniej ma rangę 175 tysięcy dolarów, co oznacza 150 tysięcy dolarów w puli nagród dla zawodników oraz hospitality, czyli bezpłatne zakwaterowanie i wyżywienie dla graczy. W zawodach bierze udział 64 tenisistów: 32 walczy w eliminacjach o cztery miejsca w turnieju głównym. W głównej drabince rywalizuje 32 (w tym czterech z „dzikimi kartami”). W turnieju uczestniczy także 16 par deblowych (w tym trzy pary z „dzikimi kartami”).